Mąż Makoto wraca do domu po pracy. Żonka czeka już na niego z obiadkiem, chcąc świętować razem rocznicę ślubu. Mężuś wyczuwa jakiś brzydki zapach spalenizny, ale niemożliwością jest, że to Mako coś przypaliła
Makoto budzi się ze słodkiego snu. Na śmierć zapomniała o cieście, który spokojnie stało w rozgrzanym do czerwoności piekarniku. Teraz został z niego czarny mini-zakalec. Biedna Mako musi zadowolić się tym, co ma. Jej rozpacz przerywa dzwonek do drzwi. W progu stoją przyjaciółki. Dziewczyna zapomniała także i o tym, że wraz z nimi miała się uczyć do egzaminów. Na początek zaparza herbatkę, po której śpi się jak niemowlę. Wkurza to Ami, która miała nadzieję na poważną naukę. Nareszcie zaczynają, ale gdy Makoto zauważa, że dziewczyny (poza Ami) się nudzą, proponuje im kolację. Okazuje się, że dziewczyna robiła ją przez cały poprzedni wieczór, co znowu zirytowało Ami. Gdy zegar wybija godzinę 23, dziewczyny wychodzą, a Makoto kończy dzień "szybkim" (do godziny 1 w nocy) sprzątaniem i kładzie się do łóżka.
Kolejny dzień rozczarowuje ją od samego początku. W szkole dostaje tylko 40 pkt. na teście. Aby odreagować, dziewczyna kieruje swe kroki do ulubionego klubu ogrodniczego. Już w progu pozostali klubowicze przypominają jej, że uczniom ostatniej klasy zabroniony jest udział w jakichkolwiek kołach zainteresowań. Po szkole wraz z Usagi udaje się do kawiarni "Fruits Parlor", gdzie Unazuki częstuje je herbatą o bardzo kwaśnym posmaku. Ale Makoto zaintrygowana jest smakiem napoju i pyta dziewczynę, gdzie ją kupiła. Ta zaprowadza Usagi i Makoto do pobliskiego sklepiku z różnymi pierdołkami. Mako jest w siódmym niebie i zaczyna wszystkiego dotykać, jakby te rzeczy były cennymi klejnotami.
Wieczorem dziewczyny znowu spotykają się w celu wspólnej nauki. Makoto od razu proponuje herbatę, ale Ami ją uprzedza i idzie zaparzyć swoją herbatę bez dodatku środków nasennych. Po kilku minutach Mako uzupełnia swój rytuał i biegnie po przygotowaną wcześniej kolację. Wściekła Ami tłumaczy jej, że najlepszym przyjacielem dziewczyny uczącej się do egzaminów jest gorący kubek. Rei rozgląda się po pokoju i zauważa kilka nowych rzeczy w mieszkaniu Makoto. Usagi i Mako przepraszają przyjaciółki za bezmyślne wałęsanie się po sklepach. Makoto mówi, że raczej nie pójdzie do kolejnej szkoły, bo woli gotować i chodzić po okolicznych sklepach. Ami podsumowuje jej wypowiedź: "Ucieczka".
Tymczasem w sklepiku, w którym wcześniej była Usagi z koleżankami pojawia się dziwna postać wyglądająca jak lalka z horroru "Piła" (przynajmniej w moim odczuciu). Mówi słowami wyrwanymi chyba żywcem ze słownika neandertalczyków, że jakiś miły zapach ją tu przyciągnął. Ma zamiar złapać jego właścicielkę.
Następnego dnia Makoto dostaje wyniki kolejnego testu, tym razem już trochę wyższe (50 pkt.). Gdyby tylko spojrzała na test Usagi... (dostała 35 pkt.). Gdy dziewczyna wychodzi ze szkoły, czuje dziwny zapach. Nogi same zaprowadzają ją do wczoraj odwiedzonego sklepiku. Na oknach widzi informację o wyprzedaży. Nie wahając się, zagląda do niego. Sprzedawczyni wita ją miłym uśmiechem i potwierdza fakt o przecenie. Dziewczyna kupuje kilka rzeczy, po czym wychodzi.
Ami-chan i reszta idą wzdłuż ulicy i cytują nawzajem sentencje z książek dotyczące nauki (w zupełności zgadzam się z wypowiedzią Rei, która mówi, że gdy poświęcimy nauce zbyt dużo czasu, może stać się nudna ^^). Przechodząc koło sklepu, zauważają, że kobiety stamtąd wychodzące zachowują się co najmniej dziwnie. Usagi stwierdza, że to ten sam sklep, w którym często kupuje Makoto. Biegną do jej domu, by sprawdzić, czy wszystko z nią w porządku. Widzą Mako leżącą bez sił w kałuży herbaty, której zapach odstręcza Rei. Pojawia się lalka z "Piły", która przedstawia się jako Ucieczynka (hę?). Usagi próbuje ratować nieprzytomną Makoto, przypominając jej, że przecież miały zostać kwiatowymi licealistkami i znaleźć sobie chłopaków (nie zauważyła, że ma już Mamoru?). Makoto powstaje z martwych i pod wpływem impulsu przemienia się w Super Sailor Jupiter. Atakuje pannę Ucieczynkę i czarem "Kokosowy cyklon Jowisza" likwiduje ją. Usagi jest zachwycona, a Mako... zasypia. Śni o swoim zdanym egzaminie i prosi swego wyimaginowanego męża o pierścionek z kwiatkiem z okazji ich rocznicy. Rei coraz bardziej zastanawia się nad tym, czy do tej herbaty nie dodali czegoś o mocniejszym działaniu.
A wiosną... widzimy zdjęcie Makoto przed budynkiem X Liceum Ogólnokształcącego ubraną w nowy, szkolny mundurek. Brawo! ^^
[by Nomi-chan] |