Odcinek zaczyna się tam, gdzie skończył poprzedni. Stojące wciąż pod cyrkiem czarodziejki wypytują pegaza, dlaczego ten nie chce pozwolić im na konfrontację z cyrkiem martwego księżyca. Pegaz opowiada im historię cyrku oraz to, jak przed wiekami kraina Elizjonu zamknęła cyrk w ciemnościach z pomocą złotego kryształu. Wyjaśnia również, że wroga nie można zniszczyć dopóty, dopóki istnieją odrzucone marzenia, z których cyrk się wywodzi. Na koniec opowiada o powolnym słabnięciu postawionej niegdyś pieczęci, przez co w końcu dochodzi do przebudzenia królowej Ciemności - Neheleni. Tłumaczy też, że aby ponownie zapieczętować cyrk, potrzebny jest ktoś będący w stanie uwolnić potęgę zawartą w złotym krysztale. Wtedy Chibiusa ujawnia towarzyszkom, że od samego początku kontaktowała się z pegazem. On natomiast ze swojej strony wyjaśnia, iż istnienie złotego kryształu było niezwykle strzeżoną tajemnicą znaną wyłącznie kapłanom Elizjonu - takim jak pegaz. Na koniec mówi jeszcze, że to Chibiusę uważał za osobą zdolną opanować złoty kryształ, ale najwyraźniej mylił się. Ostatecznie prosi czarodziejki, by te odnalazły kogoś będącego w stanie zapanować nad mocą kryształu, dzięki czemu możliwe będzie uratowanie świata.
Po chwili jednak wokół czarodziejek z ziemi wyrastają dziwne pnącza, które zaczynają otaczać wszystkie budynki, a Mamoru doznaje kolejnego ataku bólu. Czarodziejki postanawiają zabrać go do jego mieszkania. Tam na miejscu Helios wyjawia Mamoru we śnie, że jego ból jest związany z jego władzą na Ziemi. Będąc jej władcą i obrońcą zsynchronizował z nią swoje ciało i teraz każda działalność martwego ciała na Ziemi jest jakby ingerencją bezpośrednio w jego ciało. Tymczasem w swej komnacie Nehelenia wyczuwa, że jej więzień po raz kolejny z kimś się kontaktuje, co doprowadza ją do ponownego napadu wściekłości.
Ostatecznie wojowniczki postanawiają udać się do cyrku, by nawet bez złotego kryształu spróbować ocalić świat. Jednak tuż po wyjściu z domu zauważają pochód szurniętych cyrkowców, którzy jak zwykle po drodze bredzą. Po chwili pojawia się także Amazoński Kwartet, który zaprasza ich do ostatecznej walki, o ile zdołają dojść do namiotu... Czarodziejki oczywiście przyjmują wyzwanie i już za chwilę po przemianie zaczynają się przebijać przez tłumy remlesów. Obserwujące to wszystko z wnętrza namiotu dziewczyny z Kwartetu czują się, delikatnie mówiąc, zaniepokojone takim rozwojem wypadków. Wtedy jednak w lustrze obok nich pojawia się Nehelenia i ofiarowuje im nową moc, by te mogły pokonać czarodziejki.
Tymczasem bohaterki docierają do wnętrza cyrku i zaczynają wspinać się na górę po jednej z charakterystycznych kolumn. Po drodze Chibiusa opowiada im o swojej znajomości z pegazem. Dziewczęta domyślają się także, że to w nim właśnie podkochuje się mała czarodziejka. Każda z nich przypomina sobie również sny, jakie nawiedzały je w dzieciństwie, a w których występował pegaz. Kiedy w końcu docierają na górę, zaczyna się walka ze wzmocnionym Amazońskim Kwartetem. Ten jednak posiadając teraz o wiele większą moc rozstawia czarodziejki po kątach. W końcu wszystkie, z wyjątkiem Usagi i Chibiusy, wpadają w lepką substancję (coś w rodzaju kleju Yudiel z poprzedniej serii - S ). Wtedy jednak w rękach Chibiusy pojawia się kryształowy dzwonek przyzywający jej przyjaciela. Pojawienie się pegaza diametralnie zmienia sytuację. Dziewczyny zostają uwolnione, a Usagi przygotowuje się do uderzenia w Kwartet swoją księżycową medytacją. Kwartet jednak zostaje uratowany przez... Cyrkonię. Ta oczywiście grzecznie przedstawia się czarodziejkom i objaśnia im, że stojący tu pegaz jest tylko iluzją. Potem używając Zirkona jako piłki i swojej laski w roli kija, gra w pseudo bilard i wydobywa z Chibiusy złote zwierciadło marzeń (wie o nim od Neheleni, która obserwując walkę z Kwartetem wykryła je u Chibiusy ). Odcinek kończy się pojmaniem małej czarodziejki do wnętrza lustra przez Cyrkonię...
[by Diablo] |