Na początku odcinka jesteśmy świadkami sytuacji, w której Amazoński Kwartet podkopuje pozycję Cyrkoni w całym cyrku:). W efekcie każdy z tutejszych szajbusów śmieje się do rozpuku z wyglądu swej dyrektorki... Ostatecznie pojawia się sama zainteresowana i jak zwykle robi porządek wrzeszcząc na wszystkich :). Kiedy zostaje już tylko Kwartet, wysyła go z misją specjalną na festiwal odbywający się pod nazwą "Ceremonia dojrzałości". Na koniec wypowiedzi Cyrkonia wysila się nawet na pewien element humorystyczny:) Czarny - tak swoją drogą ;).
Tymczasem same czarodziejki są poddawane namowom Minako, by przyjąć pracę dorywczą przy pewnym projekcie. Haczyk tkwi w tym, że dziewczyna nie wspomina, ani o tym ile wynoszą zarobki, ani ile godzin mają pracować:). Ostatecznie czarodziejki jednak dają się namówić. Na miejscu okazuje się, że praca ma polegać na pomocy przy przygotowywaniu "Ceremonii dojrzałości". Co więcej, mają to robić za darmo:). Jednak dziewczęta i tak się zgadzają (chociaż głównie z powodu obecność przystojniaków:) ). Po chwili na miejscu pojawiaja się także nasz Kwartet. Ostatecznie wszystkie biorą się do pracy.
Niestety szybko zaczynają się schody. Pierwszą trudnością jest konieczność zawieszania girland. Trzeba je umieścić bardzo wysoko, a Rei, Mako i Usagi mają z tym pewne problemy. Z pomocą przychodzą im o dziwo JunJun, Cerecere i Vesves. Wykorzystując swoje akrobatyczne zdolności zawieszają girlandy własnoręcznie, czym wprawiają czarodziejki w zdumienie. Tylko jedna Pellepelle nie angażuje się. Nie pozostaje jednak bierna, gdyż zauważa, że girlandy wiszą jakoś... krzywo. Wtedy do akcji wchodzi Ami ze swoim komputerem. Wykorzystując go do analizy dekoracji z pomocą Kwartetu wprowadza odpowiednie poprawki, czym z kolei budzi zachwyt Pellepelle.
Po pewnym czasie Junjun zauważa, że Chibiusa mocuje się ze spadającą tablicą. Mimo, że obie dziewczyny próbują ją utrzymać, tablica wciąż spada. Sytuację ratuje dopiero Mako. Tym razem swoją siłą wzbudza zachwyt Junjun. Z kolei w innym miejscu Rei i Cerecere przygotowują kompozycje kwiatowe. Czarodziejka okazuje się być o wiele lepsza od "mistrzyni kwiatów". Gdzie indziej znowu Pellepelle dostaje balon od Usagi i Mako. Prace idą szybko naprzód, a Kwartet uznaje nasze czarodziejki za bardzo fajne dziewczyny.
Przychodzi następny dzień. Ponownie pojawiają się nasze bohaterki. Tym razem jednak poszczególne dziewczyny z Kwartetu wypytują po pierwsze: po co jest ta cała ceremonia, a potem jakie są nadzieje dziewcząt związane z dorosłym życiem. Jednak po wysłuchaniu ich odpowiedzi wyśmiewają wszystkie twierdząc, że o wiele lepiej jest byś dzieckiem gdyż wtedy życie jest beztroskie. Podczas gdy Cerecere i Vesves przepytują Rei i Chibiusę, Junjun i Pellepelle zaczynają atakować gości przybyłych na festiwal w poszukiwaniu złotego zwierciadła. Dołączają do nich też Cerecere i Vesves i razem wzywają swojego remlesa. Ten zajmuje się pożeraniem zwykłych zwierciadeł. Wtedy też na scenę wkraczają czarodziejki. Jednak remles Kwartetu pada z przejedzenia, a jego właścicielki zaczynają się kłócić między sobą. Wykorzystują to czarodziejki i używają swoich ataków, by je rozdzielić i pokonać. Gdy wydaje się to skutkować, Usagi z Chibiusą wpadają w pułapkę. Ratuje je jednak Tuxedo, a Chibiusa wzywa pegaza. Akurat w tej chwili ożywa remles, jednak po to tylko, by przyjąć na siebie atak Usagi:). Kwartet znowu daje plamę, a czarodziejki są bardzo zadowolone z ceremonii, jednak zastanawiają się gdzie przepadły ich cyrkowe znajome...
Warto jeszcze dodać, że Nehelenia ma już dość niepowodzeń swoich poddanych i zamierza sama wkroczyć na scenę...
[by Diablo] |