Sailor Moon vs ... Fushigi Yuugi

Fushigi Yuugi - to manga autorstwa Yu Watase, na podstawie której powstał serial anime. Należy do gatunku shojo ze względu na dużą ilość wątków romantycznych.
[by: Eternal Usagi]

Niech rozpocznie się walka!

Runda 1 - Tytuł
Sailor Moon
Fushigi Yuugi
Bishojo Senshi Sailor Moon czyli Piękna Wojowniczka Czarodziejka z Księżyca. Główna bohaterka - tytułowa bohaterka. Takie banalne, a jednak... Fushigi Yuugi - Czyli w polskim przekładzie Tajemnicza / zagadkowa gra / zabawa. Kombinacji może być kilka. Trzeba powiedzieć, że tytuł potrafi przyciągnąć właśnie ze względu na swą tajemniczość. Z drugiej strony, zupełnie nie mamy pojęcia, o czym będzie dana pozycja, co może nas też zniechęcić.
Ocena:
4/5
Ocena:
4/5


Runda 2 - Muzyka
Sailor Moon
Fushigi Yuugi
Nic dodać nic ująć. Sailor Moon jest jednym z tych anime, które ścieżką dźwiękową mogą się pochwalić. Plus dodatkowo masa albumów muzycznych, sprzedanych w milionach egzemplarzy na całym świecie. To jedna z tych rzeczy, dla których warto obejrzeć tą serię. Muzyka jest wręcz idealnie dopasowana do klimatu. Dodatkowo mamy OGROMNY zbiór piosenek śpiewanych przez poszczególnych seiyuu. Zgrzeszyłabym, gdybym nie dała tu piątki ;)
Ocena:
5/5
Ocena:
5/5


Runda 3 - Wersja polska
Sailor Moon
Fushigi Yuugi
Jak każdy stary wyjadacz wie, jeśli chodzi o anime, ta pozycja niczym szczególnym nas nie zachwyciła. Tłumaczenie było fatalne, lektor też nie do końca sprostał zadaniu. Większość tych, którzy znają język angielski, wolą oglądać w oryginale z angielskimi właśnie subami (bo są naprawdę niesamowite). Kilka lat temu mieliśmy okazję zapoznać się z tym anime na programie Hyper i wersji tej nie mogę nic zarzucić - bez lektora, polskie napisy.
Ocena:
2/5
Ocena:
4/5


Runda 4 - Fani
Sailor Moon
Fushigi Yuugi
Każdy - młody czy stary, kobieta czy mężczyzna, czarny czy biały. Na całym świecie Sailor Moon ma swoich zagorzałych wielbicieli. To swego rodzaju klasyka, którą po prostu powinno się znać. Na pewno jest ich wielu, jednak w potyczce z Sailor Moon Fushigi Yuugi przegrywa. No i ma chyba więcej fanek, niźli fanów ;p
Ocena:
5/5
Ocena:
4/5


Runda 5 - Fabuła
Sailor Moon
Fushigi Yuugi
Walka dobra ze złem. W każdej serii spotykamy innych wrogów. Szeregi Sailorek się powiększają. Nie wszystkie Senshi są po stronie "światła" (seria Stars chociażby). No i dodatkowo wątek miłosny (a nawet trójkąt). Coś, co przyciąga, więzi i nie chce puścić! Czymże byłaby ta historia bez miłości, przyjaźni i walki dobra ze złem? Ale od początku. Mamy w sumie dwie główne bohaterki. Miaka i Yui są przyjaciółkami jeszcze z czasów przedszkolnych. W zasadzie znają się od zawsze. Razem też postanawiają zdawać egzamin do jednej z renomowanych szkół wyższych. Pewnego dnia, gdy Miaka towarzyszy Yui w wyprawie do biblioteki, obie dziewczyny za pomocą książki "Wszechświat czworga bóstw" trafiają do starożytnych Chin. Miaka zabawia tam dłużej, a Yui wbrew swej woli wraca do realnego świata. Ta pierwsza okazuje się być z dawna oczekiwaną kapłanką mającą uratować tamtejszą ludność poprzez zgromadzenie siedmiu gwiazd Suzaku i przywołanie owego bóstwa. Przez sporą część serii TV widzimy, jak Yui czyta o przygodach Miaki we "Wszechświecie czworga bóstw". W końcu jednak, dzięki dziwnym zbiegom okoliczności obie dziewczyny zamieniają się miejscami. Yui zostaje wzięta za kapłankę Seiryu (a więc Miaka ma konkurencję ;p ). Miaka wraca do świata książki w poszukiwaniu przyjaciółki. Tam też razem z Tamahome, jednym ze strażników Suzaku, wyznają sobie miłość. I tym oto sposobem Yui i Miaka zostają zaciętymi rywalkami w drodze do przywołania "swojego" bóstwa i zdobycia serca Tamahome. Klasyczny trójkąt (a nawet wielokąt ;p ) miłosny. Walka dobra ze złem. Wyścig po spełnienie trzech życzeń i wieczne szczęście. Tego nie można przegapić!
Ocena:
4/5
Ocena:
5/5


Runda 6 - Bohaterowie
Sailor Moon
Fushigi Yuugi
Wojowniczki walczące o miłość i sprawiedliwość. Każda inna. Każda ceni co innego. Każda ma swoje priorytety. To czyni je wyjątkowymi. Poza tym postaci drugoplanowe, wrogowie... Sporo! Dwie główne bohaterki: Miaka i Yui. Do tego ich rodziny i przyjaciele ze świata realnego. Poza tym oczywiście siódemka Suzaku i Seiryu. Każda postać jest tutaj tak wyjątkowa, barwna i kontrowersyjna, że nie ma się do czego przyczepić.
Ocena:
5/5
Ocena:
5/5


Runda 7 - Stroje
Sailor Moon
Fushigi Yuugi
Piękne szkolne (lub marynarskie, jak kto woli) mundurki. Krótkie, różnokolorowe spódniczki i dodatki. Kto z nas nie marzył o diademie za młodu... Na plan pierwszy wysuwają się szkolne mundurki dziewczyn, z którymi się praktycznie nie rozstają. Ale jak już się przebierają, to jest na co popatrzeć :D (szczególnie w przypadku Yui ). Możemy podziwiać przepiękne stroje kapłanek (choć krótko, bo każdą tylko przez jeden odcinek). Mamy też możliwość zaobserwować, jak wyglądały stroje w starożytnych Chinach. A jest na czym oko zawiesić. I nie mówię tu tylko o zwykłych strojach, ale spójrzcie na takiego Hotohori’ego :D
Ocena:
5/5
Ocena:
5/5


Runda 8 - Wrogowie
Sailor Moon
Fushigi Yuugi
W każdej serii inni. Większość ma ten sam cel - Władanie Ziemią (lub Wszechświatem). Ale trafiają się wyjątki. (Jak tu nie współczuć takiej Nehelenii, czy nie czuć respektu przed Galaxią?) W zasadzie obserwujemy tu walkę między jedną a drugą bohaterką, więc nawzajem są dla siebie wrogami. Jeśli jednak mielibyśmy rozpatrywać to z punktu widzenia dobra i zła, to wrogiem jest tu Yui i spółka. Dziewczyna zaczyna nienawidzić niedawną przyjaciółkę, choć tak naprawdę w głębi serca nadal ją kocha. Cała siódemka Seiryu jest wredna, chociaż w niektórych momentach można zrozumieć ich postępowanie. Trzeba by się tu jednak głębiej wczytać w fabułę. Nie mogę przyznać niżej niż 5, bo była by to zbrodnia. FY po względem ukazania walki dobra ze złem jest wyjątkowe. Dlaczego? Obejrzyjcie, a się przekonacie ;)
Ocena:
5/5
Ocena:
5/5


Runda 9 - Kreska/grafika
Sailor Moon
Fushigi Yuugi
Jeżeli chodzi o mangę... Śliczna! (bije pokłony Takeuchi-sensei!), a w anime... Daję 3, bo w zasadzie dopiero Seria Stars zachwyca. W poprzednich jest do przełknięcia, na poziomie bardzo przeciętnym. Kreska Yuu Watase jest po prostu boska. To jedna z lepszych mangak (no dobra, już jej tak nie będę słodzić ;p ). Ale wracając: kreska przez cały czas jest doskonała (tylko w środku zmieniają się rysownicy na kilka odcinków, co da się zauważyć). Zarówno postaci, jak i otaczający ich świat, są pełne detali i starannie wykonane. Max!
Ocena:
3/5
Ocena:
5/5


Runda 10 - Manga
Sailor Moon
Fushigi Yuugi
Wydana w 18 wspaniałych tomach... tylko czytać i się zachwycać! Ojej, ojej, ojej! już ^^ Manga jest naprawdę świetna. Jej fabuła nieco odbiega od anime, ale przecież zawsze tak jest ;) Akcja jest szybka, wartka i niesamowicie wciągająca. Wydana również we wspaniałych 18 tomach, które powinny znaleźć się na półce każdego fana.
Ocena:
5/5
Ocena:
5/5


Runda 11 - Finał
Sailor Moon
Fushigi Yuugi
Podsumowując, Sailor Moon (zarówno manga jak i anime) zachwycić może każdego, kto tylko poświęci jej chwilę uwagi. Jest nietuzinkowe, a przede wszystkim ponadczasowe! Trzeba przyznać, że okazało się niesamowitym sukcesem na całym świecie, przetrwało do dziś i przetrwa jeszcze wiele, wiele lat. Ufff i doszliśmy do końca, tak? Cóż mogę powiedzieć. Fushigi Yuugi wycisnęło ze mnie morze łez (i tych smutku, i tych ze szczęścia). Nie należy podchodzić do niego z nastawieniem na następną cukierkową opowieść o miłości, bo potrafi zaskoczyć w wielu momentach. Polecam każdemu, kto tylko ma ochotę na drobinę magii i wierzy, że prawdziwa przyjaźń przetrwa wszystko…
Ocena:
4/5
Ocena:
5/5


Podsumowanie
Sailor Moon
Fushigi Yuugi
Przegrany ;) Zwycięzca ^^
47/55
52/55