Wywiad z Naoko Takeuchi

-- Już od dłuższego czasu zajmujesz się tworzeniem mangi Sh?jo i jesteś uważana za jedną z najbardziej znanych autorek w Japonii. Jaka jest różnica pomiędzy Twoimi dawnymi historiami, pełnymi miłości, a tymi, które tworzysz obecnie, zawierającymi masę walk i dramatycznych zwrotów akcji?

Naoko: Miłość wciąż jest dla mnie niezbędnym elementem dobrej mangi. Nawet jeśli tworząc Sailor Moon, dodałam do historii sporo walk, to nie rożni się ona aż tak drastycznie od moich poprzednich prac.

-- Z którą Sailor Senshi utożsamiasz się najbardziej?

N: W każdej z dziesięciu Senshi zawarłam część samej siebie. Nie potrafię się zidentyfikować tylko z jedną z nich.

-- Stosunki pomiędzy Haruką a Michiru są dość niejednoznaczne. Czy możesz powiedzieć coś więcej na ten temat?

N: Więź pomiędzy Haruką i Michiru jest dość szczególna. Według mnie najważniejszym uczuciem między dwojgiem ludzi jest przyjaźń. A przyjaźń pomiędzy Haruką i Michiru stała się tak silna, że z czasem przerodziła się w miłość. Miłość nie musi być tylko heteroseksualna. Przecież istnieje też miłość homoseksualna, np. w tym przypadku pomiędzy dwiema kobietami.

-- Czy w pokazaniu tego uczucia nie przeszkadzał ci fakt, że Twoją pracę będą oglądać głównie dzieci?

N: W Japonii silne kobiety są bardzo popularne. W moim kraju istnieje nawet tradycyjny teatr, Tarazuka, w którym występują wyłącznie kobiety i to im przydzielane są wszystkie role w przedstawieniach, nawet te męskie. To właśnie one zainspirowały mnie do stworzenia Haruki. Oczywiście nie było łatwe sprawić, aby dzieci zrozumiały, jak może istnieć prawdziwa miłość między dwiema kobietami. Haruka jest typową chłopczycą, ubiera się i mówi jak chłopak, więc to nic dziwnego, że zakochuje się w Michiru.

-- W odróżnieniu od innych Shoujo, Sailor Monn ogląda także wielu chłopców. Czy to po prostu wyjątek od reguły?

N: Tak. Senshi są bardzo seksowne i chłopcy to lubią. Poza tym, w Japonii chłopcy są dość słabi i starają się znaleźć sobie silną partnerkę. Potrzebują być zdominowani, a Sailor Senshi mogą im to zapewnić.

-- Dobry wybór. Wielu innych autorów próbowało podchwycić Twój pomysł, tworząc liczne klony Sailor Moon...

N: Dziękuję. Myślę, że tym, czego inni autorzy nie rozumieją, jest ten masochistyczny składnik psychiki młodych chłopców. Tworzą po prostu historie miłosne, które są już aktualnie nie na czasie.

-- Czy planujesz stworzyć szóstą serię Sailor Moon?

N: Jeszcze się nad tym nie zastanawiałam, ale póki co w telewizji możecie zobaczyć serię Stars.

Wywiad ten został opublikowany we włoskim magazynie (Kappa Magazine 51, September 1996). Tłumaczenie na język angielski - http://kicie.net , na język polski - Diablo & Diomene.